Menu telefoniczne, tylko że wypowiadane.
Zamiast „w sprawie sprzedaży proszę wybrać 1” dzwoniący mówi po prostu „sprzedaż” i rozmowa trafia do zespołu sprzedaży. Te same reguły co w menu telefonicznym i ta sama przewidywalność, tylko nikt nie musi już szukać cyfry na klawiaturze, prowadząc samochód.
Działa z Państwa numerem CallFactory · konfiguracja w jedno popołudnie · bez programowania
Nie rozmowa, tylko lista słów kluczowych
Brzmi to jak ograniczenie, a jest właśnie powodem, żeby ją wybrać. Wirtualna recepcja robi jedną rzecz i za każdym razem robi ją tak samo: słyszy, co ktoś mówi, porównuje to z Państwa listą i łączy. Nie ma takiej chwili, w której coś wymyśla.
Ten sam dzwoniący zawsze trafia w to samo miejsce
Reguły mają ustaloną kolejność, a o miejscu docelowym decyduje pierwsza pasująca. Na papierze da się sprawdzić, dokąd trafi każda rozmowa — w menu telefonicznym też, przy rozmawiającym bocie już nie.
Nikt nie musi pamiętać cyfry
Kłopot z menu telefonicznym nie leży w wyborze, tylko w słuchaniu: usłyszeć cztery opcje, zapamiętać, która była właściwa, a potem znaleźć klawiaturę. Tutaj po prostu mówi się, w jakiej sprawie się dzwoni.
Zmieniają to Państwo sami, na jednym ekranie
Słowa kluczowe, miejsca docelowe, kolejność, reakcja awaryjna i język rozpoznawania mowy są na jednym ekranie ustawień. Bez kodu i bez dzwonienia do kogokolwiek.
Recepcja czy voicebot?
To jedyne pytanie, na które naprawdę trzeba odpowiedzieć, i jest prostsze, niż się wydaje: czy w trakcie rozmowy ma się coś wydarzyć, czy rozmowa ma tylko trafić we właściwe miejsce?
Wirtualna recepcja
Rozmowa ma tylko trafić do właściwej osoby. Tym, co dzieje się potem, zajmuje się człowiek.
- Słyszy słowo kluczowe i łączy
- Niczego nie sprawdza i niczego nie zapisuje
- Konfiguracja w jedno popołudnie, samodzielnie
- Działa z Państwa numerem, bez osobnego projektu
Voicebot AI
W trakcie rozmowy musi się coś wydarzyć: umówienie terminu, zamówienie, sprawdzenie danych.
- Prowadzi rozmowę i dopytuje
- Sprawdza, umawia, liczy, zapisuje
- Budujemy go w dwa dni robocze
- Pisany na miarę każdej firmy
W razie wątpliwości proszę zacząć tutaj. Recepcja działa, zanim voicebot zdążyłby powstać, a w ciągu dwóch tygodni po Państwa własnych przełączeniach widać, czy są wśród nich rozmowy, które wymagają czegoś więcej. Wtedy od razu wiadomo które, a właśnie tego potrzebujemy, żeby napisać dla Państwa voicebota.
Cztery rzeczy na jednym ekranie
Nic więcej. Reszta to istniejący routing Państwa numeru, który działa dalej tak jak dotąd.
Komunikat powitalny
To, co dzwoniący słyszy, zanim cokolwiek powie. Wpisują go Państwo, a głos pochodzi z zamiany tekstu na mowę.
Słowa kluczowe
Dla każdego miejsca docelowego kilka słów, których dzwoniący naprawdę używają. Nie nazwy działów, tylko słowa, które oni wypowiadają.
Co się dzieje, gdy nic nie pasuje
Przełączenie do zespołu, do poczty głosowej albo jeszcze jedno pytanie. To ustawienie decyduje, czy ktoś utknie.
Język rozpoznawania mowy
Na co zwraca uwagę rozpoznawanie mowy. Jeśli dzwonią osoby mówiące w dwóch językach, proszę wybrać ten, w którym pada najwięcej słów kluczowych.
Słowo kluczowe to cała praca. Prawie wszystkie problemy biorą się stąd, że listę napisano według schematu organizacyjnego, a nie z perspektywy dzwoniącego. Rzadko kto mówi „rozrachunki z odbiorcami”; mówi „rachunek” albo „przyszło do mnie pismo”. Proszę wpisać kilka słów dla każdego miejsca docelowego i w pierwszym tygodniu odsłuchać kilka rozmów.
Gdzie różnica jest największa
Wszędzie tam, gdzie jeden numer musi prowadzić w kilka miejsc, a dzwoniący dobrze wie, dokąd chce trafić.
Gdy wszyscy są w terenie
Kto mówi „awaria”, trafia do dyżurnego technika, a kto mówi „harmonogram”, do biura. Nikt na rusztowaniu nie musi słuchać menu telefonicznego.
Gdy sprzedaż i księgowość się przenikają
Faktury i płatności trafiają prosto do księgowości, zamiast najpierw trafiać do sprzedaży i dopiero stamtąd być przełączane dalej.
Gdy zespół jest rozproszony
Jeden numer firmowy, a za słowami kluczowymi zespoły w różnych krajach. Dzwoniący niczego nie zauważa.
Co firmy chcą wiedzieć na początek
Wtedy dzieje się to, co Państwo ustawili: przełączenie do stałego zespołu, do poczty głosowej albo jeszcze jedno pytanie. Recepcja nie zgaduje i nie wymyśla miejsca docelowego — źle przełączona rozmowa to większy kłopot niż rozmowa, która trafia do sekretariatu.
Tak. Miejscem docelowym może być zespół, osoba albo po prostu numer telefonu — także komórkowy. Dzięki temu sprawdza się przy dyżurnym techniku czy dyżurze weekendowym.
Tak, właśnie to robi. Jeśli chcą Państwo obu rozwiązań — głosu dla tych, którzy mogą mówić, i klawiszy dla tych, którzy wolą wybierać — to też jest możliwe, ale w praktyce większość firm wybiera jedno.
Zwykle tak, ale nie zawsze. Dlatego reakcja awaryjna jest ważniejsza niż lista słów kluczowych: jeśli coś nie zostanie zrozumiane, dzwoniący musi trafić tam, gdzie jest człowiek.
Przetwarzanie i przechowywanie danych odbywa się w UE, na podstawie umowy powierzenia przetwarzania danych. Treści rozmów nie wykorzystujemy do trenowania modeli, co jest zapisane w umowie. Nagrania przechowujemy najwyżej trzydzieści dni.
Automatycznie odbiera połączenia przychodzące i łączy dzwoniących na podstawie wypowiedzianych słów kluczowych.
System nasłuchuje słów kluczowych, takich jak „sprzedaż”, „wsparcie” czy „faktura”, i łączy rozmowę zgodnie z pierwszą pasującą regułą.
Tak. Wybierają Państwo język używany przez rozpoznawanie mowy, co zwiększa dokładność.
